Kolejna wyprawa rowerowo-przyczepkowa, tym razem w okolice centrum Auckland. Wyjechaliśmy z parku w pobliżu miejskiej plaży a szlak zabrał nas wzdłuż wybrzeża aż do wesołego miasteczka w samym środku miasta.
Monisia mogła podziwiać z oddali panoramę Auckland oraz z bliska interesujące zabudowania w postaci wysokich wieżowców.
Potem była przerwa na przytulanki z Mamą (i mleczko).
A na koniec Tato pokazywał Monice falujące fale morskie (z tej strony malutkie, bo to zatoczka). Moni nie była jednak przekonana, czy są one super. Miała sceptyczny wyraz twarzy.
niedziela, 29 stycznia 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz