Odkąd Monisia stała się posiadaczką rowerowej przyczepki, zaczęliśmy regularną eksplorację naszego nowego miasta na rowerach. Odwiedziliśmy już pobliski park Totara, a dzisiaj odkrywaliśmy rowerowo-biegową trasę wzdłuż wybrzeża.
Moni już mniej zakurzona, bo opuściliśmy jej przednią folijkę. Na poniższych zdjęciach Monisia czeka aż Tato zawiąże buta przed jazdą.
Chyba jej się podobało - zero marudzenia a po przejażdżce rozbawiona minka.
czwartek, 26 stycznia 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz