Dziś wrzucamy fotosy z bardziej niedawnej wyprawy. Górki te same co zawsze. Monisia podróżowała tym razem w wózku spacerówce, a jak droga zrobiła się zbyt wyboista to przesiadła się do nosidełka na Tatę. Do atrakcji wycieczki można zaliczyć zatamowane jeziorko, karmienie przy barierce, oglądanie zachodu słońca w lesie (i w konsekwencji powrót po zmroku) oraz spotkanie z sową. Sowa też będzie wspominać to spotkanie, rozmasowując guza. Jak ją Tadek obfotografował z fleszem to jej się gwiazdy w oczach zrobiły i odlatując przywaliła z całej siły w drzewo wywijając fikołka.
A oto filmowa dokumentacja owego zachodu słońca na Google+.
sobota, 14 kwietnia 2012
poniedziałek, 2 kwietnia 2012
Z cyklu 'Zaległe galerie' - Rowerem przez las
Ostatnio pogoda dopisywała, dlatego tak długo zajęło nam przygotowanie galerii z zaległymi zdjęciami. Poniżej fotki z naszych 2 wypadów w pobliskie górki (Hunua Ranges) z rowerem, przyczepką i 5-cio miesięczną Monisią (czyli sprzed 2 miesięcy). Oprócz śmigania po leśnych traktach i przez łąki zajmowaliśmy się też piknikowaniem na polanie oraz zjadaniem jeżyn, a Monisia obślinianiem chorągiewki od przyczepki i macaniem różnych roślin.
niedziela, 1 kwietnia 2012
Monisia na górskich szlakach
Moni chodzić jeszcze nie umie, ale nie przeszkadza jej to w odbywaniu górskich wędrówek. Leśne szlaki pokonuje bowiem przymocowana do brzucha Taty i może do woli wypatrywać ciekawych widoczków. Oto nasza ostatnia wycieczka nad wodospad Hunua. Najpierw pozowanie przy wodospadzie z daleka.
Potem pozowanie przy wodospadzie z bliska.
A na koniec wspinaczka do punktu widokowego.
Potem była jeszcze godzinna wspinaczka do tamy i zalewu ale ze zmęczenia nie robiliśmy już zdjęć.
Potem pozowanie przy wodospadzie z bliska.
A na koniec wspinaczka do punktu widokowego.
Potem była jeszcze godzinna wspinaczka do tamy i zalewu ale ze zmęczenia nie robiliśmy już zdjęć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









