1). Udało nam się kupić bilety do PL na lipiec!!! Pewnie parę okazyjnych cen przegapiliśmy, bo to tylko 4 miesiące przed lotem kupowane, ale trudno. I tak taniej, niż w jedną stronę bilet z Anglii nas kosztował (kupowany 3 tygodnie przed lotem).
2). Jeździmy uparcie co parę dni do Raglan by szlifować swe umiejętności leszczo-surferów. Zaliczyliśmy już fale przed sztormem, ciszę morską oraz dzisiaj fale 'paskudne' (ang. "messy"). Przewracały one Martkę, a Tadkowi wlewały się do nosa. A jak człowiek chciał taką falę złapać, to po paru metrach się ulatniała :( bu.
Widok na ocean niedaleko Raglanu
3). Tadek odkupił sobie stracone w surferowym szale oksy. Tylko że oprawki robi się w Danii a potem w kopercie do Nowej Zelandii się je przysyła i potrwa to 2 tygodnie (. ^ .) argh...
4). Martka pracuje teraz na dorosłych i odkrywa takie nowe schorzenia jak wysoki cholesterol i przewrotliwość osoby starszej. Na pediatrii takich nie mieli.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńWielkie dzięki za nowe wieści. Czekam z niecierpliwością aż zawitacie w rodzinne strony ponownie. Marta się uczy "dorosłych chorób"? Czyli rozumiem, że już definitywnie pożegnałaś się z dziećmi na rzecz GP.
OdpowiedzUsuńSuper bardzo sie cieszymy ze juz zalatwiony lot macie :)
OdpowiedzUsuńOd znajomego ktorego brat leci teraz do NZ na wakacje dowiedzialem sie ze kupil okazyjnie bilet i leci Singapore Airlines przez Londyn i Singapur. I ze czasem sa niezle obnizone ceny np liniami "Brunei airlines" :)
Pozdrowienia
Marta: Dzieki! My tez sie juz cieszymy na wizyte we Wrocku :) Co do pracy, to musialam dac tylko 3 miesiace wymowienia na pediatrii i dostalam kontynuacje kontraktu na doroslych. Ale jako GP tez sie duzo dzieciakow oglada :)))
OdpowiedzUsuńPiotrek: Dziekujemy! :) A to ciekawe, chyba NZ ostatnio zrobila sie modna wsrod ludziskow? :D Ciekawa jestem czy leci z Wroclawia przez ten Londyn? Bo klopot jest taki, ze z Wroclawia samoloty nie laduja na Heathrow, a to z Heathrow lataja miedzykontynentalne. Wiec oznaczaloby to parogodzinna jazde pociagiem... ?
My przez Frankfurt w jedna i Monachium w druga strone lecimy Lufthansą. Z przystankiem w Hong Kongu. Skusiła nas najniższa (z tego co mogliśmy znaleść) cena i czas lotu najkrótszy. 33 godziny do Wrocka i 28 godzin powrotny.