Moni chodzić jeszcze nie umie, ale nie przeszkadza jej to w odbywaniu górskich wędrówek. Leśne szlaki pokonuje bowiem przymocowana do brzucha Taty i może do woli wypatrywać ciekawych widoczków. Oto nasza ostatnia wycieczka nad wodospad Hunua. Najpierw pozowanie przy wodospadzie z daleka.
Potem pozowanie przy wodospadzie z bliska.
A na koniec wspinaczka do punktu widokowego.
Potem była jeszcze godzinna wspinaczka do tamy i zalewu ale ze zmęczenia nie robiliśmy już zdjęć.
niedziela, 1 kwietnia 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)






Kosmiczne nosidełko - na pierwszy rzut oka wygląda jakby Monisia zaczepiona za szyje wisiała przed brzuchem Tadka. Dokładniejsza analiza powiększonych zdjęć wykazała że nosidełko obejmuje też resztę tułowia Moniki.
OdpowiedzUsuńTak to nosidelko BabyBjorn wersja Hangman :D
UsuńZnane rowniez jako model "Baby Carrier Air" - wybralismy takie bo jest z siatki zrobione i malo sie w tym czlowiek poci.
Wlasnie zostalem zbesztany ze zle pisze. Podobno jest to model Synergy - bo Synergy jest polaczeniem Air i Active LoL
Usuń