Kolejna filmowa dokumentacja - tym razem z naszych rowerowych wojaży. Wideo udało się nakręcić dzięki szerokiej plaży, na której operatorka kamery mogła spokojnie jeździć zygzakiem próbując trzymać kierownicę jedną ręką. Wiało mocno i chlapało piaskowym błotkiem na tych co siedzieli nisko. Ale widoczki fajne.
niedziela, 26 lutego 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz