czwartek, 8 grudnia 2011

Nowa porcja Moniczki

Już wkrótce obiecujemy bardziej zróżnicowane wpisy :) Bo czekają nas odwiedziny Piotra i Marcysi! Hurra :) A w międzyczasie kolejna dawka Monisiowych fotosów z Hamilton i Auckland. Przeprowadziliśmy się bowiem w zeszłym tygodniu. Było to bardziej skomplikowane przedsięwzięcie logistyczne niż zazwyczaj, ze względu na najmłodszą członkinię rodu. Nie było jednak źle, a Monice podobało się ciągłe noszenie na rękach, podglądanie jak pan pakowacz klei pudła i zwiedzanie pustych pokoi na plecach Taty. W nowym domu zaaklimatyzowała się szybko i pomagała rozpakowywać pudła poprzez nie-płakanie po odłożeniu do wózka czy na matę.

No to zapraszamy do galerii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz