W zeszłym tygodniu mieliśmy co wieczór pokaz wyładowań atmosferycznych. Światło podczas zachodu słońca było takie jak na zdjęciach - zupełnie żółte! Nic nie kłamiemy!

Druga wersja wieczoru - to wersja nie-burzowa. Wiemy, że nudy, bo znowu na rowerach. Ale za to na golasa! No prawie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz