Wynajęliśmy tam kajak i wypłynęliśmy w nieznane. Wycieczka była bardzo przyjemna, bo wiał ciepły wiaterek, a fale chlupały. Spotkaliśmy mewy - panikary, które dostały na nasz widok niezłej fazy, bo im się do gniazd za bardzo zbliżyliśmy. Był też krab, co mieszkał na skale i krowy na łące.
Jak widać na zdjęciach, główną siłą napędową była pewna blond nimfa :P
Aby zobaczyć galerię, wystarczy kliknąć na pana w kajakach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz