Wczoraj dziwne wieści doszły od Rutki z agencji - że oto jeden z urzędasów izby lekarskiej stwierdził, iż pozycja którą zaoferował mi, Martce, szpital jest zbyt wysoka na moje doświadczenie i powinnam najpierw popracować na niższej 6 miesięcy. Więc nie dostałam rejestracji na razie. Mi tam rybka, zwłaszcza że robiłabym tą samą robotę - ale to kolejne opóźnienie! Ah tam. Rutka załatwia wszystko ze szpitalem i MCNZ i mam nadzieję że jakieś dobre wieści wkrótce przyśle.
Tadzio dostał rejestracje już 2 dni temu tymczasem. Miałam nadzieję napisać jak już oboje dostaniemy właśnie dzisiaj - ale tak oto wyszło.
czwartek, 16 lipca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz