Kliknij TUTAJ aby otworzyć w dużym oknie.
Atrakcje obejmowały jazdę mierzeją, wpedałowanie na stromą górkę, spotkanie z jeżem, pluskanie w oceanie i jazdę powrotną po plaży. Fale były wielkie, a wiaterek ciepły. W wodzie spotkaliśmy też galaretowate małe kuleczki, które nie przypominały jednak meduz. Późniejsze przeglądanie googla nie dało nam jednoznacznej odpowiedzi cóż to, ale najprawdopodobniej były to małe zwierzątka - sprzągle z podtypu osłonic.
A teraz czas na galerię. Przyda się dużo cierpliwości, bo sporo jest ujęć kolarskich :D
Super wyprawa! Rowerkiem po plaży to musi byc super sprawa i widoki extra! :) Czy nie mieliscie od braku blotnikow smugi na plecach? ;-)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Piotrek
Hej Bratku! No wlasnie teraz sie zastanawialismy i nie przypominamy sobie zadnej draski, ani piaskowej ani morskiej ;))) Moze musimy obejrzec plecaki... @____@
OdpowiedzUsuń