Wyprowadziliśmy się w sierpniu. Depozyt miał być oddany, bo nic nie uszkodziliśmy, a co lepsze, zostawiliśmy dom w lepszym znacznie stanie niż go zastaliśmy. Fajnie. Jeszcze specjalnie tam byliśmy przed wylotem, żeby podać numer konta, wyjaśnić, że żadnych czeków, bo do Nowej Zelandii jedziemy, i w ogóle, wszyscy mili i przytakujący. Po miesiącu zaczęłam pertraktacje o zwrot tego depozytu, bo przecież ile można. W dodatku zapłaciłam im za miesiąc dodatkowo, bo zapomniałam usunąć automatycznego przelewu z banku. Już się nie będę wgłębiać z iloma osobami rozmawiałam (z których każda miała to sprawdzić i oddzwonić / wysłać email) - jak głową w mur. Nawet jedna Pani Dominika z Polski tam pracowała, ale niestety poziom uczciwości identyczny. Pewnie dlatego ją zatrudnili. Jak się w końcu dopchałam do bezpośredniej konwersacji z szefową ich oddziału to mi powiedziała, że ależ pieniądze dawno wysłane już i że muszę z bankiem sprawdzić. No to ja na to - proszę dowód wpłaty. Najpierw wysłała mi zrobioną przez nich tabelkę, że jest £0 do oddania. Potem wysłała mi dowód zwrotu nadpłaty za dodatkowy miesiąc, aż w końcu zajarzyła, że nie wysłali mi tego depozytu. Jaka była jej reakcja?
Teraz możemy pani oddać pieniądze. Minus opłata za zakończenie wynajmu.
Zero przeprosin, zero refleksji.
Przynajmniej przesłała to wczoraj i dzisiaj już doszło. Ale naprawdę nie mogę pojąć, jak można być takim burakiem. Już nawet nie chodzi o ten bałagan jaki tam mają. Pewnie są z siebie bardzo zadowoleni i nie widzą nic niestosownego w tym wszystkim.
Muszę ich obsmarować na paru forach :D
Wymuszone przeprosiny otrzymane ha ha.
OdpowiedzUsuń-------------------
Dear Harpreet,
Money received with thanks.
May I just comment, that I find it very disappointing you never wrote one word of apology for the delay, false claims that the money was sent, and my need to repeatedly contact your branch from overseas over the last 2 months to have the matter sorted. I hope that you do realize it wasn't the best handled case.
Thank you again.
Best regards,
Marta Piszel
-------------------
Marta
I do apologise for any error on our part.
Since we had to trace the additional rent paid, it was this I was convinced was returned but the deposit took some time since we had already made one rebate already.
We shall tighten our procedures.
Thanks and kind regards,
Harpreet
W Anglii to i tak lepiej niż w Polsce. Przynajmniej ci agenci coś robią żeby zapracować na pieniądze, które z Was ściągają. Ja w Polsce musiałam zapłacić agentce ponad 1400zł za to tylko że się pofatygowała z kluczem żeby otworzyć mi mieszkanie, jak je chciałam obejrzeć. Na moje nieśmiałe, że to ja znalazłam ogłoszenie o wynajmie w necie i wcale jej nie zatrudniałam do szukania, więc powinna brać prowizję od właściciela, który jej zleca wynajęcie mieszkania, powiedziała że od niego już wzięła! Bo w Polsce się ciągnie prowizje z 2 stron nawet jak się na to nie zapracowało. Macie ode mnie drugi "kamyczek do ogródka" ;).
OdpowiedzUsuń