Waimangu to dolina w okolicach miejscowosci Rotorua, ktora slynie z goracych zrodel i zapachow iscie siarkowych. Przejezdzajac przez miasto mielismy okazje podziwiac zgnilojajeczne aromaty, az nas rozbolaly glowy. W dolinie na szczescie tak zle juz nie bylo.
Ponizej galeria z naszej wycieczki.

Opozniona atrakcja dnia bylo spotkanie z oposem, ktory okazal sie jednak (po poszukiwaniach w googlu) malym gatunkiem kangura p.t. "wallaby". A juz chcielismy go kijem dzgnac! Uff...
Czy to planeta Ziemia na tych fotkah czy juz Mars? :)
OdpowiedzUsuńHmm nie patrzylem w sumie na mape ale 1.5h sie tam od nas jedzie :D (Tadek z konta Marty)
OdpowiedzUsuń